Tak, ponieważ zupełnie zanegowano podstawowe zasady naszego kręgu kulturowego. Pytanie jest następujące: co jest nadrzędne - prawo czy politycy? W naszym kręgu cywilizacyjnym, przynajmniej od V w. p.n.e., niezmiennie uważa się, że prawo.

Ale w Polsce mówi się dziś jeszcze o dobru narodu...

Czyli co to znaczy? Że ponad prawem są jeszcze jakieś podmioty, które mogą decydować instrumentalnie o kształcie prawa? Powtórzę raz jeszcze: w naszym kręgu cywilizacyjnym nigdy nie było wątpliwości, że prawo ma wartość nadrzędną. Możemy oczywiście prawo zmieniać, ale pod warunkiem, że będzie ono szanowało pewne podstawowe zasady, które są wyrażone w prawie naturalnym. Dziś większość teoretyków powie, że to co jest prawem naturalnym to Dekalog, Deklaracja Praw Człowieka ONZ z 1948 r., a wszystko co stoi w sprzeczności z tymi zasadami nie może być uznane za prawo. Poza tym, mamy w kraju porządek konstytucyjny i europejski związany z Europejską Konwencją Praw Człowieka czy Kartą Praw Podstawowych. Ta konstrukcja tworzy logiczny, koherentny system. I z tego punktu widzenia tak ważną instytucją jest Trybunał Konstytucyjny (TK). Hans Kensel, twórca europejskiego sądownictwa konstytucyjnego, napisał o sądownictwie konstytucyjnym, że dopóki w państwie nie ma niezależnego organu, który jest w stanie uchylić niekonstytucyjną ustawę, to konstytucję trzeba traktować jako zbiór pobożnych życzeń. A jeśli coś jest zbiorem pobożnych życzeń, to na pewno nie jest to akt normatywny, czyli prawo.

I może o to właśnie w tym wszystkim chodzi?

Tak, zamiarem rządzących jest, żeby TK nie wypełniał swojej podstawowej funkcji. Niech będzie, ale na zasadach rodem z czasów komunistycznych, kiedy owszem, powoływano pewne instytucje, ale nie miały one mocy sprawczej. Notabene Trybunał Konstytucyjny działał już w czasach PRL (od 1986 r.), tylko pamiętajmy, że jego orzeczenia nie miały wtedy waloru ostateczności, ponieważ mogły być uchylone przez Sejm. Taka funkcja TK, zdaje się, bardzo by odpowiadała dzisiaj rządzącym, ale na to nie może być zgody. Sądownictwo konstytucyjne jest uważane za największe osiągnięcie państwa prawa w XX wieku i tego powinniśmy się trzymać. Nie możemy z tego poziomu zejść, bo to by nas absolutnie degradowało i spychało poza granice naszego kręgu cywilizacyjnego.

Jesteśmy w takiej sytuacji, że wszystkie autorytety mówią, że nie ma zgody na to, co się dzieje wokół TK, a jednak tkwimy w impasie.

To jest trochę jak w tej anegdocie o trzeźwym, któremu mówią, że jest pijany. Jeśli już trzy osoby mówią ci, że jesteś nietrzeźwy, to może dobrze byłoby się położyć do łóżka. W sprawie TK już nie trzy osoby, ale wszyscy prawnicy mówią jednym głosem, więc może jednak będzie jakaś refleksja po drugiej stronie.

Prof. Andrzej Rzepliński powiedział ostatnio, że teraz 10 tys. sędziów patrzy na niego, co się stanie dalej, czy TK się nie ugnie?

To prawda. Ja też patrzę na prof. Rzeplińskiego. Mam nadzieję, że będzie konsekwentnie prezentował swoją postawę, tym bardziej, że ma wsparcie wszystkich swoich poprzedników, zarówno prof. Andrzej Zoll, prof. Marek Safjan, ja, prof. Bohdan Zdziennicki, wszyscy stoimy murem za Prezesem Rzeplińskim. Cieszę się, że takie samo stanowisko zajmują Prokurator Generalny, Rzecznik Praw Obywatelskich, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, Krajowa Rada Sądownictwa, Naczelna Rada Adwokacka. Ale anegdotycznie kończąc, nasz pijany (albo raczej upojony władzą) mówi, a ja nie pójdę spać i jeszcze w nocy wykręcę wam niejeden numer ...(śmiech).
Prawdą jest, że nie we wszystkich krajach europejskich mamy oddzielne sądownictwo konstytucyjne, ale regułą jest, że zawsze to najwyższe organy sądownicze zajmują się ochroną konstytucyjności.

Więcej nr 01 PEwP

Deklaracja Pierwotna

Deklaracja o wersji pierwotnej "Prawa Europejskiego w praktyce" Redakcja "Prawa Europejskiego w praktyce" informuje, że wersją pierwotną (referencyjną) czasopisma jest wydanie papierowe (ISSN 1733-2036). Po ukazaniu się drukiem nowego numeru czasopisma, Redakcja zamieszcza na stronie internetowej www.pewp.pl jego spis treści oraz wybrane publikacje z numeru.

Rada Naukowa

Prof. dr hab. Maria Magdalena Kenig-Witkowska,

Prof. dr hab. Jan Barcz,

Prof. dr hab. Marek Chmaj,

Prof. dr hab. Artur Nowak-Far,

Prof. dr hab. Arkadiusz Wudarski,

Prof. nadzw. UW, dr hab. Robert Grzeszczak,

Tomasz Janik,

Adw. dr Rafał Morek,

Dr Joanna Brylak,

Dr Marcin Krzymuski,

Robert Siwik,

Dr Barbara Godlewska-Bujok.