Patrząc globalnie, od 2006 do 2016 r. do egzaminów na aplikacje przystąpiło niemal 115 000 kandydatów. Z tej liczby ponad 50 000 osób egzamin zdało i rozpoczęło odbywanie aplikacji prawniczych. Wszyscy kandydaci mają identyczne szanse, bo rozwiązują taki sam zestaw pytań testowych. Żadne inne przyczyny – poza merytoryczną wiedzą – nie rozstrzygają o zdaniu egzaminu na aplikację.

Według posiadanych przez nas informacji, liczba absolwentów - magistrów prawa, którzy w danym roku zdali egzamin magisterski w terminie umożliwiającym przystąpienie do egzaminu wstępnego w tym samym roku, w ostatnich latach utrzymuje się na poziomie średnio ok. 8 000 osób. W 2008 r. wydziały prawa ukończyło 6 133 osoby, w 2009 r. – 6 866 osób, 2010 r. – 7 465, 2011 r. – 9 736, w 2012 r. – 8 052 osoby, 2013 r. – 7 235 osób, 2014 – 7 397, 2015 r. – 7 903, a w roku 2016 tytuł magistra prawa uzyskało niespełna 8 000 osób.

Oznacza to, że zainteresowanie kształceniem na aplikacjach jest duże. 

Tak, zainteresowanie aplikacjami prawniczymi jest wysokie – ponad połowa magistrów prawa, zaraz po ukończeniu studiów chce odbyć aplikację i przystępuje do egzaminów wstępnych. W roku 2008 było ono najwyższe w całym badanym okresie i wynosiło ponad 62% (na 6 133 absolwentów przystąpiło 3 816 osób). W kolejnych latach wynosiło: w 2009 r. - 56%, w 2010 r. - 58%, 2011 r. – 44%, 2012 r. – 58%, 2013 r. – 61%, 2014 r. - 57%, a w 2015 r. – 50%.

W 2016 r. studia prawnicze ukończyło  prawie 8 000 osób.  Do egzaminów przystąpiło 8 398 osób, spośród których zdało 3 460 osób. Wśród zdających  znaczną część stanowili absolwenci z lat poprzednich. Informacje dotyczące zainteresowania absolwentów z roku 2016 aplikacjami w 2016 r. są w trakcie opracowywania, znane będą w lutym 2017 r., kiedy zostaną – jak co roku – przedstawione dziekanom wydziałów prawa. Warto zaznaczyć, że obecnie studia prawnicze prowadzi ponad 30 uczelni. Studia te – jedne z nielicznych – są jednolite.

Jak zatem w liczbach przedstawiają się preferencje aplikacyjne magistrów prawa?

Corocznie do egzaminów wstępnych na aplikacje przystępuje kilka tysięcy osób. Rekordowo wysokie zainteresowanie aplikacjami miało miejsce w roku 2009, kiedy przystąpiło ponad 14 000 osób (niemal połowę zdających stanowili absolwenci z lat poprzednich). W ostatnich latach liczba kandydatów na aplikacje ustabilizowała się na poziomie 8 000 – 10 000 osób (2013 r. – 10 731, 2014 r. – 9 773, 2015 – 8 931, 2016 r. – 8 398).

Tradycyjnie największym zainteresowaniem cieszy się aplikacja radcowska: w okresie od 2006 do 2016 r. o przyjęcie na nią ubiegała się ponad połowa wszystkich zainteresowanych aplikacjami – tj. niemal 63 000 osób. Natomiast do egzaminu na aplikację adwokacką w tych samych latach przystąpiło niespełna 38 000 kandydatów. Mniejszym zainteresowaniem cieszy się aplikacja notarialna – w okresie 11 lat przystąpiło niemal 10 000 osób, a na aplikację komorniczą – zaledwie 4 000 osób.

A jak wygląda zdawalność? 

W 2016 r. na aplikację adwokacką zdawały 2 962 osoby, zdało 1263 osoby, czyli 43%. Na aplikację radcowską zdawały 4 343 osoby, zdało 1756 osób - 40%. Do egzaminu na aplikację notarialną przystąpiło 735 osób, zdało 328 - 45%, zaś do egzaminu na aplikację komorniczą przystąpiło 358 osób, a zdało 113 - 32%. 

Przeprowadzane co roku w Ministerstwie Sprawiedliwości analizy wyników egzaminów wstępnych na aplikacje pokazują, że najwyższą zdawalność osiągają kandydaci, którzy przystąpili do egzaminów bezpośrednio po ukończeniu studiów.

A to i tak dopiero początek drogi…  

Tak, po państwowym egzaminie wstępnym osoby zainteresowane uzyskują wpis na listy aplikantów adwokackich, radcowskich, notarialnych i komorniczych. Stają się członkami właściwego samorządu prawniczego. Czas trwania aplikacji jest różny. Aplikacja adwokacka i radcowska trwa 3 lata, notarialna – 3 lata i 6 miesięcy, a komornicza – 2 lata. Prowadzenie aplikacji jest obowiązkiem samorządów prawniczych, a aplikanci uiszczają na rzecz samorządu opłatę.

Zwieńczeniem aplikacji jest zdanie egzaminu zawodowego. Egzaminy te również mają charakter państwowy, jakkolwiek zarówno na etapie przygotowania zadań egzaminacyjnych, jak i jego przeprowadzenia istotny jest udział samorządów prawniczych. W roku 2016 do egzaminu adwokackiego przystąpiło 2 310 osób, zdało 1 629 osób - 71%. Do egzaminu radcowskiego przystąpiły 3 145 osoby, a zdało 2 428 - 77%.  Do egzaminu notarialnego przystąpiły 322 osoby, zdało 65 - 20%, a do komorniczego przystąpiły 592 osoby, zdały 474 osoby - 80%.

 Czy wszystkie osoby przystępujące do egzaminu końcowego to aplikanci?

Nie, ale zdecydowaną większość zdających stanowią aplikanci, jakkolwiek przepisy pozwalają na to, aby do egzaminów zawodowych przystępowały także osoby bez aplikacji, ale z innego rodzaju doświadczeniem zawodowym. Takich osób jest oczywiście niewiele. Przykładowo w 2016 r. do egzaminu adwokackiego przystąpiły 144 osoby spoza aplikacji, do radcowskiego – 334, a do notarialnego 95. Żadna osoba spoza aplikacji nie przystąpiła do egzaminu komorniczego.

Jak ocenia Pani współpracę z poszczególnymi samorządami zawodowymi w kwestii prowadzenia kształcenia aplikacyjnego?

            Wolą ustawodawcy było, aby państwu przekazać organizację egzaminów wstępnych i zawodowych, zaś prawniczym samorządom utworzonym i działającym na podstawie art. 17 konstytucji - prowadzenie szkolenia. Różny jest jednak zakres autonomii samorządów w tym zakresie. Regulaminy odbywania aplikacji adwokackiej i radcowskiej są aktami uchwalanymi przez samorządy: Regulamin odbywania aplikacji adwokackiej uchwala Naczelna Rada Adwokacka, zaś Regulamin odbywania aplikacji radcowskiej – Krajowa Rada Radców Prawnych. Na podstawie tych regulaminów aplikacje prowadzą izby adwokackie i radcowskie, a każdy z aplikantów ma swojego patrona. Inaczej zostały ukształtowane kompetencje samorządów notarialnego i komorniczego w odniesieniu do aplikacji. Minister Sprawiedliwości wydaje rozporządzenia wykonawcze, regulujące zasady ich odbywania, jakkolwiek także tutaj szkolenie organizują i przeprowadzają izby notarialne i komornicze.

O jakości szkolenia świadczą – obiektywnie – wyniki egzaminów zawodowych. Od lat zdawalność egzaminów adwokackiego i radcowskiego jest wysoka – na poziomie 70-80%. Porównanie wyników uzyskiwanych przez aplikantów i osób spoza aplikacji wskazuje, że aplikacja jest znacznie skuteczniejszym sposobem przygotowania do egzaminu i wykonywania zawodów prawniczych niż inne ścieżki dostępu. W roku 2016 zdawalność egzaminu adwokackiego w grupie aplikantów wyniosła 73%, zaś w grupie osób bez aplikacji zaledwie 38%. Podobnie na egzaminie radcowskim, w grupie aplikantów zdało 81%, a w grupie osób spoza aplikacji – 48%.  Równie wysokie wyniki w roku 2016 uzyskali aplikanci komorniczy – egzamin zdało 80% aplikantów (do egzaminu nie przystępowały osoby spoza aplikacji). 

 A w przypadku aplikacji notarialnej?

Były to gorsze wyniki – w stosunku do wymienionych wcześniej. W roku 2016 do egzaminu nie przystępował żaden aplikant, który w 2016 r. ukończył aplikację, gdyż z powodu wydłużenia aplikacji takiego rocznika nie było. Analizując dane z roku 2015, także można wysnuć wniosek, że w grupie aplikantów zdawalność jest istotnie wyższa niż w grupie osób spoza aplikacji (odpowiednio 30% i 19%), zaś w grupie osób, które ukończyły aplikację w roku zdawania egzaminu, zdecydowanie wyższa – ok. 37%.

Ale wracając do pytania, współpraca z samorządami – w zakresie kompetencji przyznanych w ustawach samorządowych – oceniana jest pozytywnie, przy czym w 2015 r. w odniesieniu do aplikacji notarialnej została dokonana istotna nowelizacja rozporządzenia, której celem było ujednolicenie i podwyższenie jakości szkolenia.

 

Co w tym momencie jest najbardziej problematyczne w tym kształceniu? Czy jest ono wystarczająco "praktyczne"?

            Byłoby najlepiej dla jakości szkolenia praktycznego, aby wszyscy aplikanci byli zatrudnieni w kancelariach adwokackich, radcowskich, komorniczych oraz notarialnych i przez 5 dni w tygodniu mogli współuczestniczyć w wykonywaniu obowiązków zawodowych ich patronów. Tak jednak nie jest. Tylko w ustawie o komornikach sądowych i egzekucji został wprowadzony obowiązek zatrudniania aplikantów przez komorników. Na pozostałych aplikacjach większość aplikantów szkoli się u swoich patronów bez stosunku zatrudnienia. Jest to m.in. konsekwencja dużej liczby aplikantów odbywających w danym roku aplikacje na różnych latach.

Z jakimi problemami zderzają się komisje egzaminacyjne, czy są jakieś postulaty w tym względzie kierowane do Ministerstwa Sprawiedliwości?  

            Wydaje się, że funkcjonujące – w obecnej formule - od 2009 r. prawnicze egzaminy zawodowe są już odpowiednio dopracowane i zarówno aplikanci, jak i komisje egzaminacyjne przyzwyczaili się do ich formuły. Warto podkreślić, że egzamin jest identyczny dla wszystkich zdających. Egzaminy te należą – w mojej ocenie – do bardzo trudnych. Aby zdać egzamin jako całość, de facto trzeba zdać kilka egzaminów. W przypadku egzaminu adwokackiego i radcowskiego, które trwają 4 dni, trzeba pozytywnie zdać 5 egzaminów (z prawa karnego, cywilnego, gospodarczego, administracyjnego i etyki oraz zasad wykonywania zawodu). Egzamin notarialny składa się z 3 części, a komorniczy z dwóch. Wszystkie te egzaminy są egzaminami pisemnymi, składanymi przy użyciu własnych komputerów, przy zastosowaniu odpowiedniej aplikacji do zdawania egzaminów prawniczych AZEP, opracowanej w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Jak ocenia Pani perspektywy zawodowe obecnych aplikantów? Mówi się coraz częściej o nasyceniu, a nawet przesyceniu rynku.

            Rzeczywiście, liczba osób wykonujących prawnicze zawody zaufania publicznego na przestrzeni ostatnich lat wzrosła bardzo istotnie. Przykładowo w roku 1994 w Polsce było ok. 1 000 notariuszy, a obecnie jest ich niemal 3 500. Podobne wzrosty dotyczą adwokatów i radców prawnych: w 1999 r. wpisanych na listy było ok. 7 000 adwokatów, a obecnie jest ich niemal 20 000. Na listy radców prawnych wpisanych w 1999 r. było ok. 20 000 osób, a teraz ponad 40 000. To oczywiście skutkuje coraz większą konkurencją i coraz trudniejszym startem w życie zawodowe młodych prawników.

Jak w tym względzie wyglądają doświadczenia innych krajów UE, czyli do kogo nam najbliżej w kwestii  ustroju zawodów prawniczych, a jaki jest w zamyśle optymalny model?

            Różne są modele w Europie. Są kraje, gdzie dla wykonywania funkcji pełnomocnika czy obrońcy nie jest konieczne ukończenie szkolenia analogicznego do naszych aplikacji, wystarczy ukończenie studiów prawniczych. W Niemczech jest jednolita dla wszystkich zawodów prawniczych aplikacja przeprowadzana na poziomie sądów krajowych. Wydaje się, że polski model – odmiennego szkolenia dla każdego z zawodów – jest właściwy, jeśli weźmie się pod uwagę bardzo duże liczby aplikantów równolegle, na kilku latach, odbywających aplikacje. Wiele jest też krajów, w których nadal – jak w Polsce – działają równolegle adwokaci i radcowie prawni i jest to pewna tradycja, wynikająca z uwarunkowań historycznych.

Dziękuję za rozmowę.

Katarzyna Zamorowska

 


 [VF1]

 [VF2]

Deklaracja Pierwotna

Deklaracja o wersji pierwotnej "Prawa Europejskiego w praktyce" Redakcja "Prawa Europejskiego w praktyce" informuje, że wersją pierwotną (referencyjną) czasopisma jest wydanie papierowe (ISSN 1733-2036). Po ukazaniu się drukiem nowego numeru czasopisma, Redakcja zamieszcza na stronie internetowej www.pewp.pl jego spis treści oraz wybrane publikacje z numeru.

Rada Naukowa

Prof. dr hab. Maria Magdalena Kenig-Witkowska,

Prof. dr hab. Jan Barcz,

Prof. dr hab. Marek Chmaj,

Prof. dr hab. Artur Nowak-Far,

Prof. dr hab. Arkadiusz Wudarski,

Prof. nadzw. UW, dr hab. Robert Grzeszczak,

Tomasz Janik,

Adw. dr Rafał Morek,

Dr Joanna Brylak,

Dr Marcin Krzymuski,

Robert Siwik,

Dr Barbara Godlewska-Bujok.