Dr Marcin Jurewicz

Standaryzacja w obszarze nanotechnologiiStandaryzacja oznacza proces budowania konsensusu co do kwestii o charakterze techniczno-handlowym, ale także w odniesieniu do zagadnień o szerszym znaczeniu społecznym, w celu usprawnienia i ułatwienia przekazywania informacji, handlu, innowacji i transferu technologii [1]. Standardy w obszarze nanotechnologii odnoszą się do terminologii, nazewnictwa, metod pomiarów, charakterystyki nanomateriałów oraz metod testów ich działania toksycznego (zagrożenia dla zdrowia ludzi i zwierząt) i ekotoksycznego (zagrożenia dla środowiska).

Cel i charakterystyka standaryzacji w dziedzinie nanotechnologii

Przyjmowanie standardów (norm), z wykorzystaniem wiedzy ekspertów w trybie ich opracowywania, przyczynia się do rozwoju nanotechnologii, zagwarantowania ochrony zdrowia, bezpieczeństwa oraz środowiska w toku wytwarzania, wprowadzania na rynek i stosowania nanomateriałów, usprawnienia międzynarodowego obrotu handlowego i wzmocnienia konkurencyjności przedsiębiorstw w obszarze nanotechnologii, a także stanowi wsparcie prawodawstwa dotyczącego tej innowacyjnej technologii. Nowatorskie zastosowania nanotechnologii w licznych sektorach dostarczają społeczeństwu korzyści - dzięki ich specyficznym właściwościom. Jednocześnie nietypowe cechy nanomateriałów, szczególnie ich zwiększona zdolność do udziału w reakcjach chemicznych i mobilność oraz przenikanie barier biologicznych wskutek bardzo małych rozmiarów, mogą powodować zagrożenie dla środowiska i zdrowia. Zgodnie z komunikatem Komisji „Ku europejskiej strategii dla nanotechnologii” [2] w celu zagwarantowania realizacji przez UE komercyjnego potencjału nanotechnologii przemysł i społeczeństwo będą wymagać wiarygodnych i ilościowych sposobów charakterystyki, a także metod pomiarów, które stworzą podstawę dla konkurencyjności i niezawodności przyszłych produktów i usług. Wskazane jest rozwijanie metrologii i opracowywanie standardów, aby ułatwić szybki rozwój tej technologii oraz zapewnić użytkownikom niezbędne zaufanie do osiągnięć jej procesów i produktów. Standardy są dobrowolnymi wymaganiami technicznymi, które mogą urzeczywistniać produkty, procesy wytwórcze bądź usługi. Przestrzeganie standardów jest fakultatywne - z wyjątkiem przypadków, gdy są one nałożone umową lub wyraźnie zawarte w prawodawstwie, ale w praktyce zgodność z jakimkolwiek standardem, który jest powszechnie uznany, może stać się niezbędna w celu skutecznego konkurowania na rynku [3].

Przedmiotem standaryzacji w obszarze nanotechnologii jest:

  • terminologia i nazewnictwo (stworzenie wspólnych ram dla celów handlowych, naukowych i prawnych);
  • metrologia (rozwijanie metod, aparatury i systemów w celu przeprowadzania pomiarów podstawowych cech charakterystycznych nanoproduktów);
  • materiały (charakterystyka właściwości fizyczno-chemicznych nanomateriałów oraz ich zastosowania);
  • bezpieczeństwo i ocena ryzyka (metody służące dowiedzeniu toksyczności i ekotoksyczności nanomateriałów, protokoły oceny cyklu życia materiałów w nanoskali oraz urządzeń i produktów zawierających nanomateriały, bezpieczeństwo i higiena pracy) [4].

Kluczową rolę w zakresie standaryzacji w dziedzinie nanotechnologii odgrywa Komitet Techniczny Międzynarodowej Organizacji Normalizacyjnej (ISO) „Nanotechnologie” - ISO/TC 229. Podobne zadania są wykonywane przez Komitet Techniczny Międzynarodowej Komisji Elektrotechnicznej (IEC) - IEC/TC 113 i Komitet Techniczny Europejskiego Komitetu Normalizacyjnego (CEN) - CEN/TC 352. Innym ważnym uczestnikiem standaryzacji w sferze nanotechnologii jest Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), w ramach której ustanowiono dwie grupy robocze poświęcone temu zagadnieniu (Grupa Robocza ds. Produkowanych Nanomateriałów - WPMN i Grupa Robocza ds. Nanotechnologii - WPN). Istnieje również wiele organizacji międzynarodowych zajmujących się aspektami pomiarów w ramach standaryzacji, tj. CIPM (Międzynarodowy Komitet Miar i Wag) i VAMAS (Wersalski Projekt Rozwoju Materiałów i Standaryzacji), które biorą aktywny udział w badaniach wspomagających przyszłe prawodawstwo [5]. Proces tworzenia standardów w obszarze nanotechnologii, intensywny szczególnie od 2010 r., kiedy opracowano znaczną liczbę standardów ISO, będzie podlegał dalszemu rozwojowi w najbliższych latach.

(...)

[1] European Commission, Commission Staff Working Paper. Types and uses of nanomaterials, including safety aspects, Brussels 2012, s. 106.

[2] COM(2004) 338 z 12.05.2004.

[3] L. Brazell, Nanotechnology law. Best practices, Wolters Kluwer. Law&Business, Alphen aan den Rijn 2012, s. 56.

[4] Framing Nano Project, Framing Nano Report. Mapping study on regulation and governance of nanotechnologies, http://www.framingnano.eu/images/stories/FramingNano MappingStudyFinal.pdf [dostęp 24.05.2016].

[5] European Commission, Commission Staff Working Paper…, op. cit., s. 106.


Więcej w nr. 09/2016 PEwP

 

 

 

 

 

 

 

 

Klaudia Szymańska

Na przestrzeni ostatnich lat daje się zaobserwować znaczący wzrost zainteresowania problematyką restrukturyzacji spółek, a narzędzia do wszechstronnej restrukturyzacji mogą stanowić źródło konkurencyjnej przewagi. W Polsce z dniem 1 stycznia 2016 r. zasadniczo weszło w życie nowe prawo restrukturyzacyjne[1], które ma stanowić odpowiedź na potrzeby rynku w tym zakresie. W praktyce bowiem coraz bardziej popularne staje się korzystanie przez polskie podmioty z dostępnych instrumentów prawa obcego, w tym Sauvegarde, Chapter11 czy właśnie Scheme of Arrangement. Scheme of Arrangement[2] jest procedurą, która nie dotyczy tylko spółek chcących przeprowadzić postępowanie naprawcze, a stanowi bardzo elastyczny i wszechstronny instrument pozwalający na restrukturyzację spółki zarówno w kontekście finansowym, jak i korporacyjnym.

Niniejszy artykuł przedstawia omówienie instytucji Scheme of Arrangement oraz wskazuje, jakie korzyści i ryzyka z zastosowania tej procedury mogą płynąć dla polskich przedsiębiorców i ich wierzycieli.

 

Plan Restrukturyzacyjny jest procedurą umożliwiającą przeprowadzenie szerokiego wachlarza instrumentów restrukturyzacyjnych, a bogata tradycja wykorzystania tej instytucji w złożonych, międzynarodowych postępowaniach restrukturyzacyjnych powoduje rosnącą popularność tej instytucji, także na polskim gruncie. Nowe postępowania oraz instrumenty wprowadzone nowelizacją do polskiego Prawa upadłościowego[3] oraz ustawą Prawo Restrukturyzacyjne stanowią niewątpliwie krok w dobrym kierunku w zakresie stwarzania ram prawnych do restrukturyzacji zamiast upadłości podmiotów borykających się z trudnościami finansowymi. Jednak możliwe zastosowania oraz wykształcona przez orzecznictwo praktyka wykorzystania Planu Restrukturyzacyjnego pozwalają na stwierdzenie, że pomimo nowych instrumentów restrukturyzacyjnych wprowadzanych do prawa polskiego, nadal uzasadnione może okazać się sięganie po Scheme of Arrangement, gdyż obowiązujące, jak też wprowadzane środki prawne nie pozwalają na osiągnięcie tych samych celów.

Angielski Scheme of Arrangement jest porozumieniem pomiędzy spółką a jej wspólnikami lub wierzycielami (lub jakąkolwiek ich klasą) na podstawie części 26. angielskiego prawa spółek[4] z 2006 r. dotyczącym restrukturyzacji ich wierzytelności i zobowiązań. Jest to ustawowa procedura pozwalająca spółce na zawarcie porozumienia ze wspólnikami lub wierzycielami, która, poparta wymaganą większością wspólników lub wierzycieli oraz zatwierdzona przez sąd, będzie wiążąca wobec wszystkich wspólników lub wierzycieli, bez względu na to, czy głosowali oni za czy przeciwko Scheme of Arrangement. Procedura odbywa się pod nadzorem sądu, przede wszystkim w zakresie dwóch oddzielnych posiedzeń dotyczących podziału wierzycieli na klasy oraz zatwierdzenia Scheme of Arrangement.

Plan Restrukturyzacyjny został zdefiniowany jako „kompromis lub porozumienie pomiędzy spółką oraz jej wierzycielami lub jakąkolwiek ich klasą, lub jej wspólnikami lub jakąkolwiek ich klasą”[5]. Ustawowa regulacja Planu Restrukturyzacyjnego jest stosunkowo niewielka, stąd zasady postępowania i wykorzystania Planu zostały zaadresowane w orzecznictwie i doktrynie, ze szczególnym uwzględnieniem jego wagi dla praktyki obrotu gospodarczego.

Plan Restrukturyzacyjny ukazał się jako korzystne narzędzie wybierane przez podmioty zaangażowane w złożone restrukturyzacje finansowe, w szczególności w przypadku braku możliwego do wdrożenia porozumienia. Plan Restrukturyzacyjny może być użyty jako środek reorganizacji wypłacalnych spółek lub struktur grupowych, włączając fuzje lub podziały, jak również w przypadkach restrukturyzacji niewypłacalnych podmiotów, na przykład za pomocą zamiany długu na kapitał własny lub za pomocą szerokiej gamy innych strategii redukcji długu. Ze względu na brak ustawowych wymagań w zakresie przedmiotu Planu, może być on użyty jako elastyczne narzędzie do przegłosowania zabezpieczonych i niezabezpieczonych wierzycieli, zastrzyku płynnych środków do spółki, zapobiegania wypływowi gotówki czy też doprowadzenia do pożądanej alokacji aktywów. Brak jest ustawowych ograniczeń dotyczących przedmiotu Planu Restrukturyzacyjnego, stąd może on dotyczyć każdej materii, co do której spółka oraz jej wierzyciele lub wspólnicy mogą podjąć wspólne ustalenia i zobowiązania.[6] Plan Restrukturyzacyjny może znaleźć zastosowanie zarówno wobec wypłacalnych, jak i niewypłacalnych spółek. Wreszcie Plan Restrukturyzacyjny może zostać zastosowany w stosunku do spółki zarejestrowanej poza Wielką Brytanią, co przyniosło ogromną popularność tej instytucji, w szczególności w zakresie podejmowania działań naprawczych wobec spółek dotkniętych trudną sytuacją finansową. W Polsce skorzystanie z tej procedury umożliwia przedstawienie wierzycielom propozycji restrukturyzacyjnych (w tym redukcji zadłużenia) i przyjęcie ich także w stosunku do niezgadzających się wierzycieli zabezpieczonych rzeczowo.

Plan Restrukturyzacyjny wymaga zgody wspólników lub wierzycieli reprezentujących co najmniej 75 % wartości w każdej klasie głosujących wspólników lub wierzycieli, reprezentujących jednocześnie większość w liczbie w każdej klasie. Ta cecha Planu, pozwalająca na przegłosowanie mniejszości i objęcie ich ustaleniami Planu, jest bardzo użyteczna oraz stanowi odstępstwo od zasady, zgodnie z którą pozbawienie wierzyciela jego praw może odbyć się tylko za jego zgodą.

Przyjęcie Planu Restrukturyzacyjnego wymaga trzech zasadniczych kroków. Po pierwsze, konieczne jest przedstawienie propozycji porozumienia z wierzycielami oraz złożenie go do sądu. Po drugie, zostają zwołane zgromadzenia wierzycieli celem głosowania nad propozycjami spółki objętej Planem. Wreszcie, jeśli Plan zostanie zaakceptowany przez wymaganą większość, sąd rozważy, czy zatwierdzony Plan spełnia określone kryteria (fairness) oraz podejmie decyzję o zatwierdzeniu Planu. W przypadku zatwierdzenia Planu, staje się on prawnie wiążący wobec wszystkich wierzycieli, których dotyczy, oraz spółki z momentem dostarczenia jego odpisu do angielskiego rejestru spółek[7].

(...)



[1] Ustawa z dnia 15 maja 2015 r. - Prawo restrukturyzacyjne, Dz.U. 2015 poz. 978, dalej: „Prawo Restrukturyzacyjne”.

[2] Dalej również jako „Plan Restrukturyzacyjny” lub „Plan”.

[3]Ustawa z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe (tj. Dz. U. z 2015 r. poz. 233), dalej jako: „Prawo Upadłościowe”.

[4]Companies Act 2006 z dnia 8 listopada 2006 r., pełnytytuł: „An Act to reform company law and restate the greater part of the enactments relating to companies; to make other provision relating to companies and other forms of business organisation; to make provision about directors’ disqualification, business names, auditors and actuaries; to amend Part 9 of the Enterprise Act 2002; and for connected purposes”, 2006 c. 46.

[5]Angielskie prawo spółek: The Companies Act 2006, Part 26, s.895: “a compromise or arrangement is proposed between a company and—

(a)its creditors, or any class of them, or

(b)its members, or any class of them.”

[6]Payne Jennifer, Schemes of Arrangement Theory, Structure and Operation, Cambridge University Press 2014, str. 1.

[7] The Companies Act 2006, Part 26, s. 899.

 

Więcej w nr. 05/2016

 

adw. Martyna Mierzejewska

mediator Centrum Mediacyjnego przy NRA

 

Mediacja w sprawach cywilnych jest instytucją, która została wprowadzona do polskiego porządku prawnego w 2005 roku. Jednak od tej pory liczba ugód zawieranych w wyniku mediacji nadal pozostawała nikła wobec wszystkich spraw rozpoznawanych przez sądy. Ma to się zmienić od 1 stycznia 2016 r., kiedy to weszły w życie nowe przepisy kodeksu postępowania cywilnego zmieniające zasady prowadzenia mediacji (ustawa z dnia 13 października 2015 r. o zmianie niektórych ustaw w związku ze wspieraniem polubownych metod rozwiązywania sporów).

 

Celem nowelizacji jest rozszerzenie i upowszechnienie wykorzystywania mediacji w sprawach cywilnych, zwłaszcza pomiędzy przedsiębiorcami. Skutkiem zmian ma być szersze i częstsze wykorzystywanie mediacji, a co za tym idzie, skrócenie i usprawnienie procesów sądowych oraz obniżenia kosztów sporów zarówno po stronie obywateli, jak i państwa.

 

Zmiany w procedurze układają się w etapy, w trakcie których jest przekazywana wiedza na temat polubownych metod rozwiązywania sporów:

- obowiązek informowania sądu już w pozwie o próbie zakończenia sporu polubownie,

- obowiązek pouczenia stron przez sąd o możliwości mediacji,

- nakłanianie stron do mediacji na każdym etapie postępowania,

- większa rola sędziego przy analizowaniu spraw, które mają potencjał do mediacji,

- nakazanie stronom udziału w postępowaniu informacyjnym dotyczącym mediacji,

- obciążenie strony niechętnej zawarciem ugody kosztami postępowania,

- zwrot opłat na skutek zawarcia ugody po przeprowadzeniu mediacji.

Istotnym rozwiązaniem jest podniesienie zarówno prestiżu zawodu mediatora, jak i standardów wymaganych od mediatorów stałych oraz wprowadzenie mechanizmu ich weryfikacji.

 

Najważniejsze zmiany w zakresie mediacji:

 

1) wzmocnienie zasady ugodowego rozwiązania sporu-obowiązek sądu nakłaniania stron do mediacji (art. 10 kpc)

 

W sporach cywilnych dążenie i wspieranie stron do samodzielnego rozwiązania sporu staje się jedną z podstawowych zasad procedowania.

W toku postępowania sąd dąży do ugodowego rozwiązania sporu na każdym etapie, w szczególności poprzez nakłanianie stron do mediacji. Wzmocniono w ten sposób odrębną instytucją jaką jest mediacja, charakteryzującą się większą elastycznością, poufnością oraz odbywającą się w warunkach pozwalających na swobodną rozmowę.

Zasada ta została wzmocniona również poprzez nałożenie na sąd obowiązku pouczenia stron o możliwości ugodowego załatwienia sporu, w szczególności w drodze mediacji (art. 210 § 2 ze zn. 2 kpc).

Rola sędziów i sądu w zakresie upowszechnienia kultury polubownego rozwiązywania sporów w społeczeństwie jest bardzo ważna, mając na uwadze autorytet i możliwą siłę oddziaływania.

 

2) wprowadzenie obowiązku informowania już w pozwie, czy strony podjęły próbę mediacji lub innego pozasądowego sposobu rozwiązania sporu przed skierowaniem sprawy do sądu (art. 187 w § 1 pkt 3 kpc)

 

Formalną częścią każdego pozwu czy wniosku wszczynającego sprawę staje się informacja o tym, czy strony podjęły przedsądowe działania związane z polubownym rozwiązaniem sporu.

Z kolei, w sytuacji, gdy nie zostanie podjęta taka próba rozwiązania konfliktu, powód/wnioskodawca będzie musiał wyjaśnić przyczyny rezygnacji. Ma to na celu uświadomienie stronom, że każdy spór powinien zostać poprzedzony oceną, czy sprawa może zostać zakończona polubownie, a także ułatwić sędziemu podjęcie decyzji o skierowaniu stron na spotkanie informacyjne i/lub do mediacji w toku postępowania sądowego.

 

 

3) wzmocnienie obowiązku informowania przez sąd o możliwości skierowania sprawy do mediacji, szczególnie na wstępnym etapie postępowania (art. 183 ze zn. 8 kpc)

 

Sąd będzie mógł skierować strony do mediacji na każdym etapie sprawy, a także więcej niż raz w toku postępowania. Zmiana ta umożliwia sądowi podjęcie racjonalnej decyzji uwzględniającej okoliczności konkretnej sprawy. Do mediacji strony będą kierowane w sytuacji, gdy w sposób oczywisty sprzyjało to będzie ugodowemu załatwieniu sprawy.

Postanowienie kierujące strony do mediacji może być wydane na posiedzeniu niejawnym. Mediacji nie prowadzi się, jeżeli strona w terminie tygodnia od dnia ogłoszenia lub doręczenia jej postanowienia kierującego strony do mediacji nie wyraziła zgody na mediację.

Przewodniczący może wezwać strony do udziału w spotkaniu informacyjnym dotyczącym polubownych metod rozwiązywania sporów, w szczególności mediacji. Takie spotkanie może prowadzić sędzia, referendarz sądowy, urzędnik sądowy, asystent sędziego lub stały mediator. Spotkanie informacyjne ma stanowić dodatkową formę zachęcenia do mediacji lub wyboru innego rodzaju metody pozasądowego rozwiązywania sporów. Sposób przeprowadzenia spotkań informacyjnych może być zróżnicowany i zależeć od indywidualnych możliwości organizacyjnych w poszczególnych sądach.

Przed pierwszym posiedzeniem wyznaczonym na rozprawę przewodniczący dokonuje oceny, czy skierować strony do mediacji. W tym celu przewodniczący, jeżeli zachodzi potrzeba wysłuchania stron, może wezwać je do osobistego stawiennictwa na posiedzeniu niejawnym. Taka zmiana eksponuje sędziowski obowiązek dokonania, w każdym indywidualnym przypadku, wszechstronnej oceny, czy sprawa nadaje się do mediacji i czy mediacja może pomóc stronom w polubownym rozwiązaniu sporu. W ten również sposób sędzia uzyskuje możliwość osobistego zachęcenia stron do mediacji.

 

4) uporządkowanie kwestii proceduralnych dotyczących mediacji (art. 183 ze zn. 9 kpc)

 

Strony uzyskują pierwszeństwo przy wyborze mediatora, który będzie mógł zapoznać się z aktami sprawy zaraz po przystąpieniu stron do mediacji. Dane kontaktowe stron sąd przekazuje mediatorowi, w jak najkrótszym czasie, dzięki czemu mediacja zostanie przeprowadzona szybciej.

Zaakcentowane pierwszeństwo woli stron przy wyborze mediatora podkreśla aktywną rolę stron w zakresie kształtowania procedury i przebiegu mediacji oraz ułatwia realizację celu, jakim jest satysfakcja z ugodowego rozwiązania sporu. Ostateczna decyzja, co do akceptacji osoby mediatora będzie należała do stron.

Z kolei zapoznanie się mediatora z aktami sprawy ułatwi mu prawidłowe sformułowanie treści ugody, w taki sposób, żeby zakres ugody pokrywał się z przedmiotem sporu, a ugoda nadawała się do wykonania.

Istnieje również możliwość wyłączenia osoby mediatora, jeśli ujawnią się stronom okoliczności, które mogłyby wzbudzić wątpliwości, co do jego bezstronności (art. 183 ze zn. 3§ 2 kpc).

Co ważne, mediacja będzie mogła zostać wyznaczona na okres do 3 miesięcy, a nie jak do tej pory do 1 miesiąca. Zawsze jednak na wniosek stron lub z innych ważnych powodów sąd może przedłużyć termin postępowania mediacyjnego, jeżeli będzie to sprzyjać ugodowemu załatwieniu sprawy. Czasu trwania wówczas mediacji nie wlicza się do czasu trwania postępowania sądowego.

Z kolei, w sytuacji, gdy nie zostanie podjęta taka próba rozwiązania konfliktu, powód/wnioskodawca będzie musiał wyjaśnić przyczyny rezygnacji. Ma to na celu uświadomienie stronom, że każdy spór powinien zostać poprzedzony oceną, czy sprawa może zostać zakończona polubownie, a także ułatwić sędziemu podjęcie decyzji o skierowaniu stron na spotkanie informacyjne i/lub do mediacji w toku postępowania sądowego.

(...)

Więcej nr 01/2016 PEwP

 

 

 

Artur Szmigielski

W dniu 6 maja 2015 r. Komisja Europejska rozpoczęła badanie w sprawie ochrony konkurencji w sektorze handlu elektronicznego w Unii Europejskiej (ang. e-commerce sector inquiry)[1]. Badanie te wpisuje się w tzw. strategię jednolitego rynku cyfrowego (ang. digital single market, DSM), która obejmuje kompleksowe działania legislacyjne zmierzające w kierunku stworzenia połączonego jednolitego rynku cyfrowego[2]. Usunięcie barier na tym rynku stanowi priorytet polityczny Jean-Claude Juncker’a w ramach obecnej kadencji Komisji Europejskiej (2014-2019)[3].

Strategia jednolitego rynku cyfrowego – uwagi wprowadzające

Strategia ta opiera się na trzech filarach: (1) usprawnienie transgranicznego handlu elektronicznego; (2) wzmocnienie infrastruktury telekomunikacyjnej oraz innowacyjnych usług cyfrowych oraz (3) stworzenie takich warunków dla europejskich przedsiębiorstw, które pozwolą im jak najszerzej czerpać korzyści z nowych technologii oraz umacniać swoją pozycję handlową[4]. Jednolity rynek cyfrowy stanowi więc istotny cel unijnej polityki konkurencji, który przełoży się na zwalczanie określonych praktyk ograniczających konkurencję na rynku handlu elektronicznego oraz usług internetowych[5].

Przedmiotem niniejszego artykułu jest ukazanie prawa konkurencji Unii jako narzędzia umożliwiającego realizację celu integracyjnego w postaci budowania rynku wewnętrznego w zakresie e-commerce oraz usług internetowych. Celem tych rozważań ma być odpowiedź na pytania, w jakim stopniu nastąpi zmiana obecnej sytuacji wraz z uruchomieniem sektora handlu elektronicznego w UE – jakie to wywoła tendencje w zwalczaniu praktyk ograniczających konkurencję oraz czy pozwoli to ujednolić dotychczasowe rozstrzygnięcia krajowych organów antymonopolowych, wydających swoje decyzje także na podstawie art. 101 i 102 TFUE?

 

Integracyjny cel prawa konkurencji Unii Europejskiej

Zdaniem Roberta Bork’a: „Polityka prawa antymonopolowego nie może być racjonalna, dopóki nie jest w stanie udzielić rzetelnej odpowiedzi na jedno pytanie: jaki jest sens tego prawa – jakie są jego cele?”[6]. Cele prawa konkurencji tłumaczą, dlaczego konkurencja podlega ochronie i tym samym dlaczego określone praktyki przedsiębiorstw kwalifikuje się za pro- lub antykonkurencyjne[7]. W literaturze wskazuje się, że UE realizuje za pomocą polityki i prawa konkurencji wiele różnych celów, co jest także określane „unijnym podejściem wielocelowym”[8] (ang. European multi-valued antitrust philosophy). Do celów tych należą w szczególności: dobrobyt konsumentów oraz efektywność gospodarcza, integracja rynku wewnętrznego, wolność i uczciwość konkurowania oraz niezakłócona struktura konkurencji[9].

Znamienną cechą polityki oraz prawa konkurencji UE jest zatem ich ścisły związek z celami integracyjnymi, w szczególności ustanowieniem rynku wewnętrznego[10]. Twórcy integracji europejskiej dostrzegali bowiem, że funkcjonowanie rynku wewnętrznego może zostać zakłócone nie tylko poprzez działania państw (bariery publiczne), ale także same przedsiębiorstwa (bariery prywatne)[11]. Jest to niezwykle istotne z perspektywy rozwoju nowych technologii oraz handlu elektronicznego. Co bowiem oczywiste, Internet spowodował redukcję geograficznych barier w handlu. Zgodnie z często cytowanym zwrotem – w Internecie wszystko jest „oddalone tylko o jedno kliknięcie” (ang. just one click away)[12]. Jest to spowodowane nie tylko wzmocnieniem kanału komunikacji, tj. większej możliwości kontaktowania się, ale również zmniejszeniem kosztów przez przedsiębiorców, mogących teraz „obsłużyć” znacznie szerszy krąg geograficzny[13].

Handel elektroniczny wzmacnia wymianę handlową pomiędzy państwami członkowskimi, a tym samym przyczynia się do sprawnego funkcjonowania rynku wewnętrznego. Tymczasem jak podaje Komisja w 2014 r. około 50% obywateli UE dokonywało zakupów online, jednak tylko 15% z nich nabywało dobra i usługi z innych państw członkowskich[14]. Przyczyny tego faktu należy upatrywać nie tylko w barierach kulturowych, ale także w stosowaniu antykonkurencyjnych praktyk przedsiębiorstw, ograniczających dystrybucję internetową.

 

Geo-blocking i geo-filtering

Komisja Europejska w swojej strategii położyła akcent na dwa rodzaje barier w transgranicznym handlu elektronicznym, tj. geo-blocking oraz geo-filtering. Pierwszy rodzaj ograniczeń to rozwiązania stosowane przez sprzedawców internetowych, które prowadzą do odmowy dostępu do stron internetowych klientom z innych państwach członkowskich, zaś drugi – stosowaniu odmiennych warunków umów, w szczególności dotyczących cen[15]. Badanie sektorowe skupi się w szczególności na przeszkodach w tych sektorach, w których handel elektroniczny jest najbardziej rozpowszechniony, m.in. elektronika, odzież i obuwie oraz treści cyfrowe[16]. Obejmie to producentów, hurtowników, sprzedawców internetowych oraz platformy internetowe (np. aukcje internetowe czy też porównywarki cenowe)[17]. Koegzystencja tradycyjnej sieci dystrybucyjnej z siecią internetowej sprzedaży detalicznej ma bowiem powszechny charakter, a pomiędzy tymi sieciami może dochodzić do napięć i konfliktów – zwłaszcza w ramach systemów dystrybucyjnych[18].

Wskazuje się, że pełna swoboda w sprzedaży internetowej może prowadzić do sytuacji, w której przy zakupie produktu liczy się przede wszystkim jego cena. W konsekwencji zniechęca to producentów i dystrybutorów do inwestycji w budowanie świadomości klienta, co do właściwości zakupionego produktu, obsługę sprzedażową, wizerunek i renomę produktu, a także w prestiż marki czy lojalność klienta[19]. Producenci markowych produktów poświęcają bowiem dużo środków, aby ich towary były sprzedawane w profesjonalny sposób. Zbudowanie marki i luksusowego wizerunku produktu nie jest tanie, co w oczywisty sposób zwiększa koszty sprzedaży[20]. Remedium na te problemy może być przykładowo wdrożenie systemu dystrybucji selektywnej, który będzie ograniczać sprzedaż internetową[21].

 

Ograniczenia w sprzedaży internetowej – zasady ogólne

Umowy dystrybucyjne oraz powodowane przez nie ograniczenia wertykalne w handlu elektronicznym są oceniane na podstawie art. 101 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej[22], zakazującego zawierania antykonkurencyjnych umów. Jak podkreśla Komisja Europejska – reguły prawa konkurencji UE mające zastosowanie do ograniczeń wertykalnych są takie same w przypadku sprzedaży offline i online[23]. Pomimo że twierdzenie te jest prawdziwe, to jednak sposób w jaki te reguły i zasady mogą być dostosowane do sprzedaży internetowej pozostawia wiele kluczowych kwestii otwartych[24].

W związku z powyższym umowa wertykalna, która ustanawia system dystrybucyjny, nawet w połączeniu z ograniczeniami wertykalnymi w handlu elektronicznym, co do zasady będzie uznana za legalną, jeżeli zarówno udziały dostawcy, jak i kupującego będą poniżej 30%. Nie odnosi się to jednak do najcięższych ograniczeń konkurencji tzw. hardcore restrictions[25]. W każdym indywidualnym przypadku, gdy porozumienie nie kwalifikuje się do zwolnienia grupowego, gdyż udziały każdej ze stron przekraczają wymagany próg 30%, strony mogą ubiegać się o zwolnienie indywidualne na podstawie art. 101 ust. 3 TFUE, tj. na podstawie reguły rozsądku[26]. Ograniczenia w sprzedaży internetowej są uznawane za legalne, jeżeli łącznie są: (1) uzasadnione charakterem danego produktu, (2) proporcjonalne do celów, do których dążą, (3) określone jednolicie (tj. nie są stosowane w sposób dyskryminujący)[27].

U podstaw podejścia Komisji leży tzw. zasada ekwiwalencji. Zgodnie z nią żadna metoda dystrybucji towarów czy to internetowa, czy też sprzedaż offline (stacjonarna) nie jest faworyzowana ani dyskryminowana. W przypadku dystrybucji odnosi się to w szczególności do odpowiedniego kształtowania warunków (kryteriów) uczestnictwa przez sprzedawców w danych systemach dystrybucji. W związku z tym w przypadku dystrybucji internetowej dostawca (producent) może wymagać wprowadzenia określonych standardów jakościowych odnoszących się do wykorzystywanych stron internetowych, lecz kryteria te muszą być równoważne z wymogami odnoszącymi się do sprzedaży w sklepach fizycznych[28].

(...)



[1] Sektor e-commerce jest definiowany jako internetowy handel towarami oraz świadczenie usług online. Zob.: decyzję Komisji z dnia 6 maja 2015 r., initiating an inquiry into the e-commerce sector pursuant to Article 17 of Council Regulation (EC) No 1/2003, COM(2015) 3026 final.

[2] Jednolity rynek cyfrowy to przestrzeń, w której zapewniony jest swobodny przepływ towarów, osób, usług i kapitału, a obywatele i przedsiębiorstwa mogą bez przeszkód i na zasadach uczciwej konkurencji uzyskać dostęp do usług online lub je świadczyć, zob.: Komunikat Komisji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego, Rady, Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego i Komitetu Regionów z dnia 6 maja 2015 r., Strategia Jednolitego Rynku Cyfrowego dla Europy, COM(2015) 192 final (dalej jako: Strategia Jednolitego Rynku Cyfrowego).

[3] Komisja szacuje, że pozwoli to zapewnić dodatkowy wzrost w Europie o wartości nawet 250 mld EUR.

[4] F. Carloni, S.S. Megregian, M. Bruneau, The E-Commerce Sector Inquiry: Can It Stop National Competition Authorities from Adopting an Overly Restrictive Approach?, “Journal of European Competition Law & Practice”, 2015, nr 6(9), s. 639.

[5] Narzędziem tej polityki jest bowiem prawo konkurencji, które stanowi gwarancję jej efektywności, por.: A.E. Rodriguez, A. Menon, The limits of competition policy, Haga 2010, s. 93.

[6] R.H. Bork, The Antitrust Paradox: A Policy at War with Itself, Oxford 1997, s. 50.

[7] D. Miąsik, Controlled Chaos with Consumer Welfare as the Winner – a Study of the Goals of Polish Antitrust Law, “Yearbook of Antitrust and Regulatory Studies” 2008, nr 1, s. 36.

[8] Zob.: A. Sullivan, W. Fikentscher, On the Growth of the Antitrust Idea, “Berkeley Journal of International Law “1998, nr 16, s. 230.

[9] R. Whish, Competition Law, Oxford 2009, s. 19-24.

[10] Zgodnie z pierwszym zdaniem protokołu 27 w sprawie rynku wewnętrznego i konkurencji – rynek wewnętrzny obejmuje system zapewniający niezakłóconą konkurencję, zob.: Protokół nr 27 w sprawie rynku wewnętrznego i konkurencji, Dz.Urz. UE C 115/309. Do czasu wejścia w życie Traktatu z Lizbony cen ten wynikał z ówczesnego art. 3 ust. 1 lit. g TWE.

[11] D.J. Gerber, Law and the Abuse of Economic Power in Europe, “Tulane Law Review” 1987, nr 62, s. 85.

[12] Por.: K. Kohutek, Rynki wyszukiwarek internetowych a zarzut nadużycia pozycji dominującej(na tle unijnej sprawy przeciwko Google), „Europejski Przegląd Sądowy” 2014, nr 10, s. 35.

[13] Zob. szerzej: Ch. Forman, A. Goldfarb, S. Greenstein, How Did Location Affect Adoption of the Commercial Internet? Global Village vs. Urban Leadership, “Journal of Urban Economics” 2005, nr 58, s. 389-420; A. Hortaçsu, F.A. Martínez-Jerez, J. Douglas, The Geography of Trade in Online Transactions: Evidence from eBay and Mercadolibre, “American Economic Journal: Microeconomics” 2009, nr 1, s. 53-74.

[14] Komisja Europejska, Antitrust: Commission launches e-commerce sector inquiry – factsheet, Bruksela 2015.

[15] Strategia Jednolitego Rynku Cyfrowego, s. 5.

[16] Komunikat prasowy Komisji Europejskiej z dnia 6 maja 2015 r., Komisja przeprowadzi badanie sektorowe w sprawie ochrony konkurencji w handlu elektronicznym, IP/15/4921.

[17] Wielu z nich otrzymało już obowiązek udzielenia informacji (ang. request for information).

[18] A. Kirsch, W. Weesner, Can Antitrust Law Control E-commerce? A Comparative Analysis in Light of U.S. and E.U. Antitrust Law, “Journal of International Law and Policy” 2006, nr 12, s. 298-299.

[19] A. Bolecki, Ograniczenia w sprzedaży przez Internet w umowach dystrybucyjnych, „internetowy Kwartalnik Antymonopolowy i Regulacyjny” 2013, nr 3, s. 24.

[20] Idem, Sprzedaż w Internecie przez nieautoryzowanych dystrybutorów a prawa do znaku towarowego, http://www.codozasady.pl/sprzedaz-w-internecie-przez-nieautoryzowanych-dystrybutorow-a-prawa-do-znaku-towarowego, 2.01.2016.

[21] Zob. szerzej: P. Buccirossi, Vertical restrictions on e-commerce and selective distribution, „Journal of Competition Law & Economics”, 2015, nr 11, s. 747 i n.

[22] Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, Dz. Urz. UE C 326 z 2012 r., s. 47, dalej jako TFUE.

[23] Jest to krytykowane w literaturze przedmiotu, zob. np. I.G. Asimakopoulos, Physical and Virtual Selective Distribution in the EU Competition Law, Ateny 2015, s. 3.

[24] Rozumienie takich pojęć jak m.in. „aktywna sprzedaż”, „bierna sprzedaż” i „miejsce prowadzenia działalności gospodarczej” nie jest oczywiste w handlu internetowym.

[25] Rozporządzenie Komisji nr 330/2010 z dnia 20 kwietnia 2010 r. w sprawie stosowania art. 101 ust. 3 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej do kategorii porozumień wertykalnych i praktyk uzgodnionych, Dz. Urz. UE L 102 z 2010, s. 1-7.

[26] Artykuł 101 ust. 3 TFUE umożliwia przedsiębiorstwom dokonać efektywnego usprawiedliwienia swoich praktyk pod warunkiem spełnienia czterech przesłanek tj. korzyści pod względem efektywności, słusznego udziału dla konsumentów, nieodzowności ograniczeń oraz braku eliminowania konkurencji.

[27] Wyroki Trybunału: z dnia 25 października 1977 r. w sprawie 26/76 Metro SB-Großmärkte przeciwko Komisji, ECR s. 1875, pkt 20; a także z dnia 11 grudnia 1980 r. w sprawie 31/80 L’Oréal, ECR s. 3775, pkt 15, 16.

[28] Komisja uważa za najpoważniejsze ograniczenie konkurencji wszelkie zobowiązania odwodzące wyznaczonych dealerów od wykorzystywania Internetu w celu dotarcia do większej liczby klientów oraz innych grup klientów poprzez nałożenie na sprzedaż przez Internet kryteriów, które nie są ogólnie równoważne z kryteriami odnoszącymi się do sprzedaży w lokalu handlowym; zob.: Zawiadomienie Komisji z dnia 10 maja 2010 r., Wytyczne w sprawie ograniczeń wertykalnych, SEC (2010) 411 wersja ostateczna, pkt 56 (dalej: Wytyczne Komisji).

Więcej w nr. 02/2016 PEwP

 

Deklaracja Pierwotna

Deklaracja o wersji pierwotnej "Prawa Europejskiego w praktyce" Redakcja "Prawa Europejskiego w praktyce" informuje, że wersją pierwotną (referencyjną) czasopisma jest wydanie papierowe (ISSN 1733-2036). Po ukazaniu się drukiem nowego numeru czasopisma, Redakcja zamieszcza na stronie internetowej www.pewp.pl jego spis treści oraz wybrane publikacje z numeru.

Rada Naukowa

Prof. dr hab. Maria Magdalena Kenig-Witkowska,

Prof. dr hab. Jan Barcz,

Prof. dr hab. Marek Chmaj,

Prof. dr hab. Artur Nowak-Far,

Prof. dr hab. Arkadiusz Wudarski,

Prof. nadzw. UW, dr hab. Robert Grzeszczak,

Tomasz Janik,

Adw. dr Rafał Morek,

Dr Joanna Brylak,

Dr Marcin Krzymuski,

Robert Siwik,

Dr Barbara Godlewska-Bujok.