Za poprzedniego rządu Polacy byli za tym, by Polska przyjęła uchodźców z Syrii. Dziś, po niemal dwóch latach anytuchodźczej retoryki, PiS może otwierać szampana. Regularne zrównywanie potrzebujących schronienia przed wojną z terrorystami przyniosło efekty. Polacy już nie tylko nie chcą widzieć u siebie uchodźców. Są gotowi odmówić Syryjczykom pomocy nawet za cenę wyjścia Polski z UE.

   „Czy Polska powinna odmówić przyjęcia z krajów muzułmańskich nawet, gdyby z tego powodu musiała opuścić Unię Europejską?” – takie pytanie zadał Polakom tygodnik „Newsweek”. Ku przerażeniu wierzących w ideę humanitaryzmu i dumnych z obecności Polski w Brukseli, aż 51,2 proc. badanych odpowiedziało twierdząco. Przeciwnego zdania było 37,6 proc. z nas.
   Dane mogą przerażać, jeśli spojrzeć w przeszłość. Jeszcze dwa lata temu, gdy premierem była Ewa Kopacz, Polacy chcieli pomóc uchodźcom z Syrii, akceptując proponowane przez Brukselę rozwiązania. To wówczas ustalono, że w Polsce mogłoby zamieszkać 7 tys. uciekających przed wojną. Dziś, niemal dwa lata od wygranej Prawa i Sprawiedliwości, sytuacja zmieniła się diametralnie.
   Rząd Beaty Szydło i jej partia na czele z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, skutecznie zniechęcili Polaków do uchodźców. Najpierw za sprawą języka, gdy jeszcze w czasie kampanii parlamentarnej, Kaczyński zapewniał mieszkańców Makowa Mazowieckiego, że „różnego rodzaju, pierwotniaki, które nie są groźne w organizmach tych ludzi, mogą tutaj być groźne”.
   Później regularnie przy okazji zamachów terrorystycznych w Europie Zachodniej, ulubionym sposobem mówienia ministra spraw wewnętrznych Mariusza Błaszczaka o atakach było zrównywanie zamachowców, którzy je przeprowadzili właśnie z uchodźcami, ale i podkreślanie, że jeśli nie chcemy skończyć jak nasi sąsiedzi, uchodźcom powinniśmy mówić stanowcze „nie”. Zresztą to właśnie szef MSW przyznał jako pierwszy, że zgoda na przyjęcie uchodźców jest gorsza niż zapowiadane przez Unię milionowe za niestosowanie się do brukselskich rozporządzeń.
   Premier Beata Szydło w wyścigu na straszenie Polaków uchodźcami nie pozwoliła sobie na pozostanie w tyle za swoimi ministrami. I ona dopuszczała się manipulacji i przedstawiania uchodźców jako nieobliczalnych terrorystów, czyhających na bezpieczeństwo Polaków. Ostatni raz, gdy grzmiała z sejmowej mównicy o dzieciach, które będziemy opłakiwać, jeśli pozwolimy zamieszkać Syryjczykom u siebie i o Europie, która powinna wstać z kolan, bo sama jest sobie winna.
   Rząd ochoczo w nakręcaniu fali sprzeciwu wobec uchodźców wsparła niejednokrotnie swoimi propagandowymi materiałami także publiczna telewizja, której główną misją stało się przedstawianie przybywających do Europy na łodziach migrantów jako chordy dzikich, roszczeniowych grup mężczyzn, polujących na europejski socjal i kobiety.
   Wszystkie te wypowiedzi i obrazy, jak widać po sondażu tygodnika, zadziały na wyobraźnię Polaków. Panika, lęki i uprzedzenia wygrały ze słowami Chrystusa, miłosierdziem i ludzką przyzwoitością. Teraz, jak się okazuje, nawet z chęcią przynależności do świata Zachodu, do którego od dekad tak mocno aspirowaliśmy. A sondaże takie jak ten zostaną dobrą podkładką dla Beaty Szydło, która stając przed Komisją Europejską, będzie ją mogła zapewnić, że niechęć do przyjęcia uchodźców płynie przecież od suwerena, a opinia UE w tej kwestii pozostaje drugorzędna względem społecznego nastroju.
Za: Newsweek Polska

Deklaracja Pierwotna

Deklaracja o wersji pierwotnej "Prawa Europejskiego w praktyce" Redakcja "Prawa Europejskiego w praktyce" informuje, że wersją pierwotną (referencyjną) czasopisma jest wydanie papierowe (ISSN 1733-2036). Po ukazaniu się drukiem nowego numeru czasopisma, Redakcja zamieszcza na stronie internetowej www.pewp.pl jego spis treści oraz wybrane publikacje z numeru.

Rada Naukowa

Prof. dr hab. Maria Magdalena Kenig-Witkowska,

Prof. dr hab. Jan Barcz,

Prof. dr hab. Marek Chmaj,

Prof. dr hab. Artur Nowak-Far,

Prof. dr hab. Arkadiusz Wudarski,

Prof. nadzw. UW, dr hab. Robert Grzeszczak,

Tomasz Janik,

Adw. dr Rafał Morek,

Dr Joanna Brylak,

Dr Marcin Krzymuski,

Robert Siwik,

Dr Barbara Godlewska-Bujok.