Sto trzydzieści dziewięć. Tyle Unia Europejska ma przedstawicielstw dyplomatycznych. Czterdzieści trzy - tylu nowych ambasadorów nominuje niedługo szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini. Cztery - tyle z tych stanowisk ma obecnie Polska. Zero - tyle zyskamy w nowym rozdaniu.

   Tak, słownie zero. Jak wynika z listy nazwisk nowych ambasadorów, do której dotarł serwis Politico, w nadchodzącym wielkim przetasowaniu najwyższych unijnych stanowisk dyplomatycznych nie ugraliśmy - jako Polska - nic.
   Polskie MSZ w odpowiedzi wskazuje, że Europejska Służba Działań Zewnętrznych (ESDS) zmniejsza liczbę stałych urzędników w delegaturach UE kosztem dyplomatów z państw członkowskich - i to na wszystkich szczeblach. Dodaje też, że 22 państwa UE nie dostały nominacji ambasadorskich. To prawda, ale po jednym ambasadorze uzyskały m.in. Słowacja i Łotwa. A na 31 pracowników ESDZ obsadzonych na fotelach nowych szefów unijnych ambasad żaden nie jest Polakiem.
"Ogromna porażka"
   Jako "ogromną porażkę" określa brak Polaków wśród nowych ambasadorów UE dr. Bartłomiej Nowak, sekretarz do spraw polityki zagranicznej Nowoczesnej, były dyrektor wykonawczy Centrum Stosunków Międzynarodowych. Przypomina, że w poprzednim "rozdaniu" Polska miała choćby ambasadora na Ukrainie. Jak bardzo kluczowy jest to obszar dla polskich interesów i bezpieczeństwa europejskiego, wiemy aż za dobrze od czasu Majdanu. Mieliśmy też swojego człowieka w Korei Południowej - dziesiątym co do wielkości partnerze handlowym UE, pierwszym kraju Azji, z którym UE związała się umową o wolnym handlu. Mamy - od 2012 roku - Polaka na placówce w Arabii Saudyjskiej. Odpowiada on też za Oman, Bahrajn, Kuwejt i Katar - potencjał gospodarczy tych trzech ostatnich państw mówi sam za siebie.
   Według informacji przesłanej nam przez MSZ w ostatnim rozdaniu do wzięcia były stanowiska i w ambasadach, i w samym korpusie ESDZ. Kandydatów z poszczególnych krajów i tych już pracujących w instytucjach UE było łącznie 736. Niektórzy aplikowali na kilka stanowisk - złożono łącznie 3076 aplikacji. I dostaliśmy ważne stanowisko w centrali ESDZ - dyrektora ds. polityki bezpieczeństwa i zapobiegania konfliktom, co zwiększyło liczbę Polaków we władzach europejskiej służby dyplomatycznej do pięciu.
   MSZ w mailu podkreśla, że "stanowiska szefów delegatur traktowane są na równi ze stanowiskami szefów wydziałów w centrali ESDZ. Zatem Polska w 2017 r. uzyskała stanowisko o wyższym statusie niż te przewidziane w rotacji 2017 w przedstawicielstwach UE".
   Czy istotnym czynnikiem, który wpłynął na brak nominacji ambasadorskich dla Polaków, może być fakt, że Mogherini zupełnie inaczej niż Warszawa widzi kwestię rosyjską w polityce zagranicznej UE? Zdaniem Ryszarda Schnepfa nie ma to aż tak wielkiego znaczenia, bo wielu liderów europejskich, choćby kanclerz Angela Merkel, prezentuje wstrzemięźliwą postawę wobec Moskwy. Problem w tym, że nasze stanowisko przedstawiane jest wyjątkowo niezgrabnie, a w konsekwencji mało przekonująco. „Uważam, że kluczowy jest tu brak woli władz, aby w strukturach UE w ogóle funkcjonować. Rząd Polski jest na Unię obrażony za wytykanie bezspornych faktów łamania europejskich norm i de facto wycofuje się powoli z kolejnych obszarów współpracy. Ostatecznie prowadzi to, jak już to wcześniej prognozowałem, do wycofania się z aktywnej obecności w UE” - mówi Schnepf. I pesymistycznie prognozuje przyszłość.
Za: gazeta.pl

Deklaracja Pierwotna

Deklaracja o wersji pierwotnej "Prawa Europejskiego w praktyce" Redakcja "Prawa Europejskiego w praktyce" informuje, że wersją pierwotną (referencyjną) czasopisma jest wydanie papierowe (ISSN 1733-2036). Po ukazaniu się drukiem nowego numeru czasopisma, Redakcja zamieszcza na stronie internetowej www.pewp.pl jego spis treści oraz wybrane publikacje z numeru.

Rada Naukowa

Prof. dr hab. Maria Magdalena Kenig-Witkowska,

Prof. dr hab. Jan Barcz,

Prof. dr hab. Marek Chmaj,

Prof. dr hab. Artur Nowak-Far,

Prof. dr hab. Arkadiusz Wudarski,

Prof. nadzw. UW, dr hab. Robert Grzeszczak,

Tomasz Janik,

Adw. dr Rafał Morek,

Dr Joanna Brylak,

Dr Marcin Krzymuski,

Robert Siwik,

Dr Barbara Godlewska-Bujok.