Home
Prawo Europejskie w Praktyce

07.01.2010r.

Zapewne wielu sędziów, mając świadomość jak wiele problemów nagromadziło się i jak w gruncie rzeczy słabą pozycję Prokuratora Generalnego w ustawie zapisano, już dziś zastanawia się, czy nie będzie to miało swoich negatywnych konsekwencji.

Rozmowa z sędzią Barbarą Piwnik byłym Ministrem Sprawiedliwości

Primo, bezpieczeństwo prawne obywatela

Pani Minister, rozpoczął się właśnie trzeci dzień wysłuchań publicznych. Już 12 kandydatów wygłosiło swoje tezy. Jakie wrażenia? Przyznam, że w moim odczuciu oprócz tych rzeczowych i merytorycznych były też zupełnie chybione wystąpienia…

Cieszę się, że dziennikarz z uwagą przysłuchuje się temu, z czym mamy tutaj do czynienia. Ja też przychodzę na tę publiczną debatę jako obywatel, osoba, która ma może troszkę większą wiedzę na temat funkcjonowania prokuratury, ale nurtuje mnie przede wszystkim kontekst obywatelski. Mianowicie chcę się dowiedzieć, czemu miał służyć rozdział tych funkcji i czego możemy się spodziewać w związku z taką decyzją. Przyznam, że przez dwa dni wysłuchiwania, nie znalazłam satysfakcjonującej odpowiedzi. To, o czym się tu mówi, moim zdaniem bezpośrednio nie dotyka tych najistotniejszych problemów dla każdego z nas, czyli tego, jaką powinna być prokuratura, żeby spełniała funkcję ochrony praw  obywatela.

Czy Pani opowiada się w ogóle za rozdzieleniem funkcji Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego?

Jestem przeciwna. [czytaj więcej]

 

Posłuchaj fragmentu wywiadu

This text will be replaced by the flash music player.

 


15.01.2010r.

 

To już nie te czasy, kiedy władcy ustanawiali prawo i jednocześnie byli jego egzekutorami. To bałamuctwo, jakiego jesteśmy ostatnio świadkami,  źle świadczy o Polsce, bo my w Europie musimy mozolnie budować swoją pozycję jako naród, jako obywatele.

Gudzowaty musi Putina polubić

Rozmowa z Aleksandrem Gudzowatym, prezesem firmy „Bartimpex”, autorem i promotorem pomysłu wybudowania 130 km, w tym przez teren Polski 28 km łącznika Bernau –Szczecin, zapewniającego dywersyfikację dostaw gazu do Polski


W „Dzienniku- Gazecie Prawnej” był wywiad premiera Pawlaka, a w nim stwierdzenie, że w celu pozbawienia Pana udziałów w EuRoPol- Gazie na rzecz Rosjan  „warto zastanowić się, na przykład, czy nie można przychylnie odnieść się do inicjatywy Aleksandra Gudzowatego i pozwolić mu zbudować gazociąg Bernau-Szczecin”. Oznacza to,  że wcześniej rząd odnosił się do tej inicjatywy nieprzychylnie. A przecież rząd powinien patrzeć na rurę Bernau -Szczecin tylko pod kątem, czy to jest dobre  dla Polski, czy też niekorzystne.

To dość osobliwy targ. Premier mówi „W zamian za pozwolenie”. Czyli mam odstąpić coś, co posiadam, w zamian za to, co od dawna już mam. Bo ja od dziesięciu lat mam pozwolenie na budowę rurociągu Bernau- Szczecin. Do dziś „Bartimpex” ma ważne dokumenty dla tej inwestycji. Zainwestowaliśmy potężne kwoty w projektowanie i w wytyczenie trasy, włożyliśmy masę wysiłku w przekonanie strony niemieckiej o takiej potrzebie i zyskaliśmy ich akces do wspólnego przedsięwzięcia. Zaczynaliśmy w czasach, kiedy Polska dopiero starała się o przyjęcie do Unii Europejskiej. I wtedy wystarczyło, żeby zmienił się rząd, a z racji zmiany rządu dokonała się wymiana zarządu w PGNiG,  aby nasz projekt schowano do szafy. [więcej]


15.01.2010r.

Każda władza prawo, a już zwłaszcza prawo karne traktuje instrumentalnie. Jest to zrozumiałe, bowiem polityka karna stanowi bardzo czuły instrument oddziaływania na opinię publiczną.

Rozmowa z prof. dr. hab. Marianem Filarem Kierownikiem Katedry Prawa Karnego i Polityki Kryminalnej UAM w Toruniu

Czym jest prawo karne w rękach polityków?

W swoim artykule „ Kara kryminalna – w służbie utopii czy w służbie władzy?” dotyczącym ewolucji prawa karnego napisał Pan m.in., że „skoro kara kryminalna i polityka karania jest jedynie służką władzą, to kto przejmowałby się służką!” Teraz jako parlamentarzysta ma Pan wpływa na to, co dzieje się nie tylko z prawem karnym…

Mój komfort, jako parlamentarzysty i profesora prawa jednocześnie, polega na tym, że moja władza jest de facto bardzo wirtualna. Proszę łaskawie zauważyć, że jestem członkiem Parlamentarnego Koła Demokratycznego, które składa się z trzech osób. Moja władza więc, krótko mówiąc, jest bardzo symboliczna. Choć jeśli mam wpływ na kształt opracowywanych projektów legislacyjnych dotyczących prawa karnego  to bardziej z przyczyn merytorycznych, a nie dotyczących przynależenia do danej frakcji politycznej. Po prostu jest kilka osób, które uważają się, że się na tym trochę znam… [więcej]


 

Ankieta

Powołanie Prokuratora Generalnego doprowadzi do...
 
Naszą witrynę przegląda teraz 2 gości